sobota, 3 września 2016
#006 Anioły i demony czyli Iluminaci istnieją
"Robert Langdon zostaje pilnie wezwany do położonego koło Genewy centrum badań jądrowych CERN. Jego zadanie – zidentyfikować zagadkowy wzór wypalony na ciele zamordowanego fizyka. Langdon ze zdumieniem stwierdza, że jest to symbol tajemnego bractwa iluminatów – potężnej, aczkolwiek nieistniejącej od czterystu lat organizacji walczącej z Kościołem, do której należały najświetniejsze umysły Europy, jak choćby Galileusz. Jak się okazuje, iluminaci przetrwali w ukryciu do czasów współczesnych i planują straszliwą wendettę- wysadzenie Watykanu przy użyciu antymaterii wykradzionej z genewskiego laboratorium. Langdon i Vittoria Vetra, córka zamordowanego fizyka, mają zaledwie dobę, by odnaleźć utajnioną od XVI wieku siedzibę iluminatów i zapobiec niewyobrażalnej tragedii. Czy zdołają na czas rozszyfrować wskazówki zapisane w jedynym zachowanym w archiwach Świętego Miasta egzemplarzu legendarnego traktatu Galileusza? Jak zakończy się dramatyczny wyścig z czasem – po tajemnych kryptach i katakumbach, wyludnionych katedrach, tropem symboli iluminatów zakamuflowanych przed wiekami miejscach znanych każdemu mieszkańcowi Rzymu? Zagadka goni zagadkę, prowadząc do najbardziej nieoczekiwanego finału..." (źródło: Wydawnictwo Sonia Draga)
Film "Anioły i demony" miałam okazję obejrzeć już kilka lat temu w szkole, na lekcjach religii. Bardzo mnie zaciekawił i wiedziałam, że chcę kiedyś przeczytać książkę. Udało mi się to dopiero w tym roku. Byłam pewna, że się nie zawiodę i tak właśnie się stało. Mimo, że znałam fabułę, potrafiła mnie w wielu miejscach zaskoczyć, Byłam świadoma, że film i książka będą się różnić wieloma rzeczami, ale nie spodziewałam się tego, z czym się spotkałam czyli wielu wątków, które w filmie zostały pominięte lub całkowicie zmienione. Przy czytaniu miałam momenty, och zaraz stanie się to i to, a tu bum, i dzieje się zupełnie coś innego. Najważniejsze wydarzenia mają miejsce w przeciągu 24 godzin, dlatego czasami wydawało mi się, że dosłownie jedna minuta może być rozwleczona na kilka stron. W innych momentach wydawało się, że coś działo się bardzo wolno, a następnie coś miało miejsce zbyt szybko, co było trochę mylące. Najbardziej zainteresował mnie motyw Iluminatów zawarty w tej książce, to jak znane budynki i rzeźby Rzymu i Watykanu składają się na Ścieżkę Oświecenia. Słynne ambigramy Illuminatów oznaczające cztery żywioły i to, że w ogóle jest szansa, że mogli wyjść z ukrycia. Jeśli ktoś nie czytał książki, ani nie oglądał filmu, to gdy po nie sięgnie, na pewno zaskoczy go zakończenie. Moje ogólne wrażenie jest bardzo dobre, polecam tę książkę z całego serca.
OCENA LUBIMYCZYTAC:7,17 /MOJA OCENA: 9
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz