sobota, 10 września 2016

#007 Zayn Malik czyli kariera po boysbandzie


Kiedy dowiedziałam się, że Zayn postanowił opuścić One Direction w zeszłym roku, zapewne jak każdy fan byłam na początku podłamana. W miarę szybko również pogodziłam się z tą informacją, najwyraźniej tak musiało się stać. Wiedziałam, że to nie koniec świata, a Zayn poradzi sobie z karierą solową, jeśli na taką się zdecyduje. I nie pomyliłam się. Równo rok po odejściu wydał naprawdę dobra płytę, która natychmiast stała się hitem. 

"Mind of Mine" jest według mnie jedną z najlepszych debiutanckich płyt. Szybko wzbiła się na najwyższe miejsca różnych notowań, co raczej nie zdarza się debiutantom. Jednak Zayn'a nie do końca można tak nazwać. Kiedy wydawał swoją pierwszą solową płytę, miał za sobą rzeszę fanów, którzy byli z nim od czasów One Direction. Piosenki na płycie są świetne i bardzo chętnie posłuchałabym ich na żywo, jednak w ostatnim czasie Zayn odwołał kilka swoich koncertów ze względu na lęk przed występami na scenie. Trochę szkoda, że zmaga się z czymś takim, na pewno będąc w zespole miał wsparcie ze strony przyjaciół, jednak nie mógł w pełni pokazać swojej twórczości, więc odejście było lepszą decyzją. 
Piosenka "PILLOWTALK" była doskonałym wyborem na pierwszy singiel. Utwór szybko wpada w ucho i jest naprawdę świetny, a za sprawą występu w teledysku Gigi Hadid, modelki i obecnej dziewczyny Zayn'a, stała się jeszcze bardziej popularna. Na uznanie zasługuje też kilka innych piosenek takich jak: BeFoUr, sHe, wRoNg oraz TiO. Cieszę się, że płycie pojawił się duet z Kehlani, ponieważ to ją dodatkowo urozmaiciło, kobiecy głos bardzo do niej pasuje. Również kolaboracja Zayn'a ze Snakehips była udana, co zaowocowało jedną z lepszych piosenek tego roku czyli "Cruel". Mam nadzieję, że kolejne projekty Zayn'a będą tak samo dobre oraz uda mu się pokonać wszystkie słabości, by w pełni móc cieszyć się karierą solową i występami przed fanami. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz